- O, kurczę! Dziurę mam w skarpecie! A ja w tych skarpetach rodziłam! - zabrzmiało dziś wieczorem dramatyczne wyznanie Żony.
- Chcesz je wkleić do albumu?

Wydaje się, że poród przeżywaliśmy z rok temu, a to nawet nie trzy miesiące. Już zapomniałem, że oprócz koszuli szpitalnej miała Żona skarpety w paski. To nie są już zwykłe skarpety. To skarpety porodowe. Przeszły z nami drogę do nowego życia i się przetarły.
Każdy by się przetarł. Ale było warto.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz