sobota, 30 października 2010

Priorytaty


Jest sobota, południe.
Ł. śpi w swoim łóżku (wreszcie, na chwilę).
W. chora, z gorączką śpi w salonie wczepiona w miskę na wymioty.
M. chora leży w salonie i serfuje po sieci.
T. w salonie odpala fejsbuka i słucha allelui.
M: Możesz sciszyć?
T: Jutro Chrystusa Króla kurde.
M: Ale ja tu serial oglądam.
T: ...
M: Chora jestem. Kawy byś zrobił.
T:...

Kończy się alleluja. A po 5 minutach...
M: Ty tak dajesz radę bez kawy??? No dziwne to jest, 12.30, a Ty bez kawy. W pracy to pewnie panie ci robią, nie?
T: Idę, idę...
Idzie.
M: A ciasteczko mi dasz? Albo dwa?!...

Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka K, jak król.

czwartek, 21 października 2010

W roli głównej

W: A teraz siadamy na dywaniku!
Tato siada posłusznie.
W: Splawdzimy obecność...
W. wyciąga jedną z książeczek i flamaster i coś tam notuje.
W: Bugała Paweł!
T:???
W: Nie ma... Owieczka Kacpel, nie ma... Owieczka Oliwia, nie ma... Osiecki Jacuś...
T: Jestem!
W: Nie, nie ma!
T: A kto ja jestem?
W: Bugała Paweł!

Bugała Paweł to mityczna postać, która od tygodnia zdalnie, z przedszkola, z grupy pszczółek, prześladuje nasz dom. Nie wiadomo, kim jest ten mały truteń, ale serce ojca drży. Bugała Paweł jest z W. wszędzie, rano i wieczorem. To jedermann przedszkola, postać, której nazwisko powtórzysz obudzony w środku nocy. Bugała Paweł to koleś od małego dobrze ustawiony. Pierwszy na liście.

W. jeszcze nie idzie głosować. Dziurkuje naszą wspólną wystawę (na jutro!), maluje afisze i tylko ojciec znów nie zaśnie szukając frazy "Bugała Paweł" w facebookowych zakamarkach.


Z inspiracji niepodrodzaków
Odcinek sponsoruje literka B, jak... berek!