sobota, 30 października 2010
Priorytaty
Jest sobota, południe.
Ł. śpi w swoim łóżku (wreszcie, na chwilę).
W. chora, z gorączką śpi w salonie wczepiona w miskę na wymioty.
M. chora leży w salonie i serfuje po sieci.
T. w salonie odpala fejsbuka i słucha allelui.
M: Możesz sciszyć?
T: Jutro Chrystusa Króla kurde.
M: Ale ja tu serial oglądam.
T: ...
M: Chora jestem. Kawy byś zrobił.
T:...
Kończy się alleluja. A po 5 minutach...
M: Ty tak dajesz radę bez kawy??? No dziwne to jest, 12.30, a Ty bez kawy. W pracy to pewnie panie ci robią, nie?
T: Idę, idę...
Idzie.
M: A ciasteczko mi dasz? Albo dwa?!...
Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka K, jak król.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz