Łucja i Weronika coraz częściej same wychodzą na podwórko, coraz częściej ich relacje z rówieśnikami są poza zasięgiem wzroku Mamy i Taty. Podobno puszczanie dziecka do 7. roku życia samopas, bez opieki, to wykroczenie i grozi nam grzywna.
Ale co zrobić, gdy w piękną pogodę te dwie chcą hasać, a Antek w domu drzemie pod opieką samotnego dorosłego? Nie daj Boże pobiegniesz za jedną z nich na Kaczy Dołek, a prokurator będzie musiał się rozdwoić do pozostałych, żeby wymierzyć Ci obiecaną w paragrafach karę. Owszem, stąpamy po kruchym lodzie.Art. 106. Kodeksu wykroczeńKto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7 albo nad inną osobą niezdolną rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem, dopuszcza do jej przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka, podlega karze grzywny albo karze nagany.
Nie o tym jednak chciałem. Tylko o relacjach i popkulturze. Weronika dostała karty od kolegi z podwórka. Takie kolekcjonerskie. Rzut oka rodzica na pudełeczko, które było częścią prezentu, i zjeżył się włos, po czym szybko osiwiał. Jakaś potworna babodrakula patrzy z okładki, a i tytuł "Black Planeswalkers" nie wróży nic dobrego.
Co robić? Co robić?! Na okładce jak wół znaczek 13+ ("więc co do cholery myślą sobie rodzice Sz.!"), ale że M. jest świeżo po szkoleniu, ćwiczymy do upadłego NVC, lecimy z koksem:
- Nie, nie chcę żeby takie karty były w naszym domu.
- Nie podoba mi się to. Martwię się, że będą Ci się śniły koszmary.
- Podobają Ci się te karty? OK, możesz zbierać te z krajobrazami, ale nie chcę w domu żadnych potworów.
Wypowiedzi Weroniki nie zamieszczam. Po stopniowaniu widać chyba, że nie przyjęła naszej potrzeby z radością. A jak my przyjęliśmy jej potrzebę? ("czego potrzebę do cholery?") Nasi znajomi znają nasze ortodoksyjne podejście do monsterhajów, więc jednym słowem, cytując klasykę gatunku - po naszym trupie.
Ale hola, hola, NVC, empatia, potrzeby...
- Wercia, ja Ci zrobię lepsze karty - obiecał Tata i tym samym pozbawił czytelników lektury niniejszego bloga na najbliższy tydzień.
![]() |
| (De)Motywator i początki... |
![]() |
| Hmm, potrzeba rano świeżego oka... |
Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka W, jak warsztat, wena i wsparcie.


5 komentarzy:
rękodzielnikem się stałeś i z szarej mamodrogowej strefy przeszedłeś na pierwszy plan :)
letseaBrrrr! I mnie ta stwora z okładki przeraża. Dobra potrzeba i genialny wynalazek! Szykuj kopie efektu końcowego.
taaa i może jeszcze dzielna Księżniczka Kamila znajdzie się na tych kartach niechcący??
Chcący, Księżniczko Kamilo - znajdzie się :)
opatentuj koniecznie!
Prześlij komentarz