poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Era wzrostów


A. rośnie. Rośnie, a dziewczyny razem z nim.
Rośnie liczba buziaków na dobranoc. Możliwe są w wielu kombinacjach (kombinacja 2-elementowa bez powtórzeń zbioru 5-elementowego, znaczy 10).
Nawet chleb nam rośnie, jak T. upiecze. Wszystko to jakieś takie motywujące jest i do tego znów się sprawdza stare porzekadło, że każde dziecko rodzi się z pajdą chleba.
Na Suwalszczyźnie, jak się pojawia w domu druga płeć wśród dzieci, to się mówi: "No to wszyscy w domu!". Nawet T. - stary feminista - to łyknął, choć dumny jest z cór bardziej nawet, niż przedtem.

Więc nic nam chyba nie brak.
Stąd biorą się nagle pytania egzystencjalne.

M: Myślisz, że kiedyś nie będzie internetu?

Dzisiejszy odcinek sponsoruje cyfra 5.

Brak komentarzy: